![]() |
|
A gdyby tak się stało (2008) Osiemnastoletni młodzieniec wraca do parku, gdzie dwanaście lat wcześniej, jeszcze jako dziecko, jeździł na hulajnodze, przyglądał się dumnym pawiom, a spotkanym staruszkom zadawał pytania na temat życia, śmierci, miłości, samotności. Pytania głębokie, przenikliwe, często poważne, a często zabawne w swej dziecięcej prostocie odbierania świata. Czy były one tylko chwilą ulotnej fantazji i z czasem wypłowiały, rozmyły się i odeszły od przeszłości tak, jak odchodzi od niej dzieciństwo? Czy też może dotykały spraw wiecznych, uniwersalnych, eschatologicznych? Młody człowiek w tym samym parku, po którym już zapewne wędrują tylko cienie jego dawnych rozmówców, powraca pamięcią do tamtego letniego dnia. A to, co z tej pamięci wskrzesi, zabiera w swe dalsze życie, jak najcenniejszą wskazówkę i ponadczasową mądrość. skomentuj (2) ![]() Mikołaj, podobnie jak masa innych znajomych twarzy z telewizora postawił na dogodne zarobki, miłą atmosferę i do tego frytki. Układy z miejscowym menedżerem i ciekawe CV pozwoliły mu także na pozostanie we własnym ubraniu i z zaniedbanym zarostem. Dostałem McBalona. skomentuj (2) ![]() Szare Szeregi Futerko w Twoim kapturze jest przejawem bylejakości. Bo widzisz.. Motywem przewodnim w doborze garderoby miało byc bowiem oderwanie się od szarej, niebezpiecznie obecnej rzeczywistości. Uniformy są teraz w modzie. skomentuj (4) ![]() Walizka Stało się. Pierwszy raz, to właśnie tu i teraz zacząłem czuc się nieswojo. Zaplanowany powrót na własne podwórko, gdzie wszystko po staremu, w jednakowym miejscu i czasie, a jednak zupełnie inaczej, bo ze spakowaną walizką w dłoni i troche w charakterze turysty. I tak przechodząc przez kolejne myśli, potykając się o stojące na drodze wspomnienia dochodzę do teraźniejszości widząc, że tu wszystko zależy odemnie. Klik. skomentuj (1) ![]() 290507215540 Najwłaściwszy sposób inwestowania w siebie. Bycie elastycznym, rozwijanie się w wielu kierunkach - artystycznie, technicznie, intelektualnie.. czy może specjalizacja - wąska ale za to dogłębna - bycie ekspertem w tej jednej, wybranej dziedzinie.. a może jednak próba połączenia tego? i coraz mniej czasu na decyzje.. skomentuj (6) ![]() Light touch my hand, in a dream of Golden Skans, from now on. You can forget our future plans. skomentuj (4) ![]() żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chcę. skomentuj (2) ![]() get. your. pay. ments. from. the. na. tion. skomentuj (0) ![]() Enneagram biorąc przykład z nic.. Czwórka ze skrzydłem pieć: 4w5 Tragiczny romantyk, ma bardzo wrażliwe odczucia i emocje, jest wrażliwy, czuły, spostrzegawczy. Jak postępować ze mną -praw mi dużo komplementów. Wiele dla mnie znaczą -wspieraj mnie jako przyjaciel i partner. Pomóż mi kochać i doceniać siebie -szanuj mnie za mój wyjątkowy dar widzenia i moją intuicję -mimo, że nie zawsze lubię gdy się mnie pociesza gdy mam melancholijny nastrój, to jednak ktoś mógłby mnie trochę rozweselić -nie mów mi, że jestem przewrażliwiony lub zbyt przeczulony! Co lubię w byciu czwórką -umiejętność znajdywania sensu życia i doświadczania emocji na głębokim poziomie -umiejętność nawiązania ciepłych i głębokich relacji z innymi -moja kreatywność, intuicja i poczucie humoru -bycie wyjątkowym i bycie sporzestrzeganym jako wyjątkowy -łatwość odczuwania nastrojów innych ludzi Co jest trudne w byciu czwórką -doświadczanie mrocznych nastrojów, odczucia pustki i tęsknoty -odczuwania wstrętu do siebie i poczucia wstydu, wierzenia, że nie zasługuję na miłość -odczuwania winy gdy zawiodę innych -odczuwanie zranienia lub bycia zaatakowanym gdy ktoś mnie nie zrozumie -poczucia bycia porzuconym -odczucia tęsknoty za tym czego nie mam Słynne czwórki ze skrzydłem pięć: Vincent van Gogh, Kurt Cobain, Edgar Allan Poe, Johnny Depp, Bob Dylan, Ingmar Bergman. http://www.enneagram.pl/www/typ4.html -Nie ze wszystkim się zgadzam, ale osobowośc Cobaina mnie uspokoiła.. ;-) skomentuj (6) ![]() test card girl I'm half-cocked, a gun, a star… How did you dance long more sinner? I grabbed the bolts and kept the faith I bang the tears that roll down your face. Onto a part that’s pink and grey, Just like Athena in a city arcade I talk to you and if we agree, You’d better reverse than look down on me. That’s what I want. I connect myself. That’s punishment. For protecting myself. I’m told I’ve been liked but don’t let me go far. I follow my dreams for as long as by hour. And in a sense, that’s gone to seed.. I’ll understand when we’re watching TV How do we run onto ONE for the actual world? Switch to TWO for the Test Card Girl. She’s holding on to her best friend. She knows her innocence is coming to an end. Keep the sound. Next to the heart. Next to the lie. I’ll hurt myself. I’ll make you cry. I’ll make you cry with golden light. Here come the flies so shut your mouth. So shut your mouth. Silent eyes sit hanging back. I found a haven in a concrete arc. Devoid of flowers, its silicon smell. It’s in a flash in my parallel. And in a sense, that’s gone to seed. Everything but enamel, his perfect teeth. No influence on everyone’s scam. I try to remember who the fuck I am. Keep the sound. Next to the heart. Next to the lie. I’ll hurt myself. I’ll make you cry. I’ll make you cry with golden light. Here come the flies so shut your mouth. Next to the heart. Next to the lie. I’ll hurt myself. I’ll make you cry. I’ll make you cry with golden light. Discard the girl.. skomentuj (1) ![]() 300 Kino pełne ludzi z którymi raczej nie miałem przyjemności - przeżuwacze popcornu, syki kolorowych napojów, sygnały z komórek, nie ten rząd, nie ten seans, nie to kino.. A może to dlatego, że pora nie ta? Że tu i teraz ciężko znaleźć seans o 23, 23:30 i nie myślec o pozniejszym powrocie do domu? A może dlatego, że wcale nie potrzebuję 30-40 metrów kwad. płótna, dookólnego dźwięku, klimatyzacji i podstawki na cole, żeby dać się porwać sztuce, a że choćby były przekazywane telepatycznie - kiepskie historie się dzięki temu nie obronią? I tak oto.. od dawna już we własnym kącie, nocami, z przyzwoitym dźwiękiem, miękką kanapą i dowolnie wybranymi przerwami na wc.. oglądam :-) skomentuj (3) ![]() Współczesna, modern-kultura oparta jest na nieustającej żądzy kupna, na idei wymiany korzystnej dla obu stron. I tak oto szczęscie dla nowoczesnego człowieka stanowi ów dreszczyk, jakiego doznaje ogladajac kolejne wystawy sklepowe i nabywajac to wszystko, na co może sobie pozwolic. On i Ona w podobny sposób patrzą na ludzi. Dla mężczyzny pociągająca kobieta, dla kobiety pociągający mężczyzna - są zdobyczą, której nawzajem szukają. Pociągający oznacza zazwyczaj zestaw najlepszych właściwości poszukiwanych na ludzkim rynku. I tak oto uczucia miłosne kieruje się zazwyczaj jedynie ku takiemu ludzkiemu towarowi, który można zdobyć biorąc pod uwagę własne możliwości wymienne. Obiekt powinien być pożądany z punktu widzenia jego walorów społecznych, a równocześnie powinien chcieć mnie, ceniąc należycie moje widoczne i ukryte atuty oraz możliwości. I tak oto dwie osoby zakochują się w sobie, kiedy czują, że znalazły najlepszy osiągalny na rynku obiekt, uwzględniając przy tym obustronne wartości wymienne. Bo widzisz.. W kulturze w której zdecydowane nad uczuciowością góruje orientacja handlowa stosunki w dziedzinie ludzkiej miłości podlegają temu samemu schematowi wymiany, jaki rządzi rynkiem towarowym. /z serii "mord na wartościach"/ Bloc Party - This Modern Love skomentuj (6) ![]() rok Przedostatniej nocy poczytałem archiwalną wersję bloga sprzed pół roku i.. chyba dodało mi to skrzydeł - potrafiłem napisać coś, co sam dziś z zainteresowaniem przeczytałem. :-) -Czy jednak wciąż mam to coś? skomentuj (1) ![]() Bloc Simpsons :) ![]() skomentuj (0) ![]() wiosna@blog_zakurzony Początek wiosny - doroczne mycie okien, zaglądanie pod szafy, przegląd zawartości półek i wyrzucanie rzeczy niepotrzebnych, nagromadzonych przez ostatni rok. Dzień Sądu dla rupieci, które już od niepamiętnych czasów zalegają w mieszkaniu, bo żal było je wyrzucić.. Cóż takiego mają w sobie wszystkie te rzeczy, których nie użyliśmy od lat, z których raczej nie skorzystamy w najbliższych? Które leżą, kurzą się, zajmują miejsce, bo kiedyś były potrzebne, bo kiedyś wiele warte, bo w ten czy inny sposób zdobyliśmy je, choć możliwe, że i wtedy nie do końca wiedzieliśmy po co? Które szkoda wyrzucić, bo przecież jeszcze w całkiem dobrym stanie, bo może przyjdzie taki dzień, gdy się przydadzą.. Skąd czerpią moc wszystkie te zakurzone przedmioty? W czym siła nigdy nie przeczytanych książek, raz przeczytanych magazynów, używanych ostatnio jeszcze w poprzednim tysiącleciu płyt? Gdzie tkwi tajemnica wszystkich niepotrzebności? Jaki sens trzymać wokół siebie stos przedmiotów, których nieistnienia najprawdopodobniej nie zauważylibyśmy? Gdzie motywacja, by oddać im własną, ciężko wywalczoną od świata, przestrzeń życiową? Może więc czas najwyższy pozbyć się wszystkiego tego, co niepotrzebne? Pozwolić sobie na prywatną rewolucję - zebrać wszystkie owoce podtrzymywanej przy życiu przez lata "małej kleptomanii" - posegregować, popakować, zniszczone wyrzucić? Powiększyć mieszkanie o dziesięć, dwadzieścia, pięćdziesiąt procent? I tak do antykwariatu oddac wszystkie te książki, których nigdy nie miałeś zamiaru przeczytać i zbierane latami czasopisma, może i w pełni przeczytane. Uwolnić stosy płyt, kaset, których nie słuchałeś od lat. Uwolnić siebie i cieszyć się tą wolnością - odmawiać wątpliwej potrzeby promocjom, wyrzucać ulotki. Rzeczy niepotrzebnych pozbywać się, nim złapią w pułapkę sentymentu, nim zdążą się zasiedzieć, zyskać miano domownika. I jeszcze tylko te pudła listów, kartek na urodziny, pamiątek, zdjęc.. Postawić gdzieś w kącie, w piwnicy, by, gdy przyjdzie taki dzień, ze spokojem, w Twoim przestronnym już życiu.. powspominać. skomentuj (5) ![]() two more years, 4 more months Bloc Party @ Open'er Festival 2007 .. i zmienił mi sie cały schedule :) skomentuj (2) ![]() The Rifles 'Peace and Quiet' Somethings gone and now I'm feeling down cause I've been here a million times skomentuj (0) ![]() I don't see how another days gonna make us change our minds So why don't we go separate ways ad save us a bit of time We can't go on trying living behind this worn out and thin disguise I don't want to try talking it out I don't need another fight It just won't work when All I want is a little peace and quiet I just don't wanna live this way cause lately were up al night I can't speak free when your in my face and I don't like to be unkind But constantly you try and turn it around when claerly its black and white Somethings gone and now I'm feeling down cause I've been here a million times It just won't work when All I want is a little peace and quiet skomentuj (0) ![]() this modern love To be lost in the forest To be cut adrift You've been trying to reach me You bought me a book To be lost in the forest To be cut adrift I've been paid I've been paid Don't get offended If I seem absent minded Just keep telling me facts And keep making me smile Don't get offended If I seem absent minded I get tongue-tied Baby, you've got to be more discerning I've never known what's good for me Baby, you've got to be more demanding I will be yours I'll pay for you anytime You told me you wanted to eat up my sadness Well jump on, enjoy, you can gorge away You told me you wanted to eat up my sadness Jump right Baby, you've got to be more discerning I've never known what's good for me Baby, you've got to be more demanding Jump left What are you holding out for? What's always in the way? Why so damn absent-minded? Why so scared of romance? This modern love breaks me This modern love wastes me Do you wanna come over and kill some time? Tell me facts, tell me facts, tell me facts Tell me facts Throw your arms around me skomentuj (0) ![]() To chyba coś w mojej sylwetce, w sposobie ubierania się.. a może w twarzy? Gdzieś na dnie oczu? Ta jakaś, nazwijmy ją roboczo, naiwna dobroduszność, która sprawia, że można mnie z czystym sumieniem zignorować. I chyba widać to już z daleka. Wnikliwy obserwator dostrzegłby w tym miejscu pewne poruszenie wśród dotąd nic nie robiących osób trzeciego planu z chwilą, gdy tylko przekraczam próg pomieszczenia.. I tak sobie myślę, że kiedyś przecież będę musiał odreagować, tak zbiorczo, za wszystkie czasy.. tak się rodzą psychopaci, prawda? skomentuj (1) ![]() a-psik Skąd się tyle tego we mnie bierze i dlaczego tak bardzo chce wyjść na zewnątrz? Megapaczka delikatnych chusteczek, pełen kosz zbitek i zmęczone spojrzenie na świat - z otwartymi ustami, by nie drażnić nosa. Dopadło mnie. skomentuj (0) ![]() sangwinik, optymista, szyderca, naśmiewca, cynik, pokorniejący z dnia na dzień, wciąż megaloman.. skomentuj (1) ![]() Wiem.. zbyt łatwo daję się wciągnąć w głupie dysputy. Wzajemne udawadnianie sobie, Ostatnimi zaś czasy - już w chwili podjęcia dysputy/licytacji wiem, że wcale tego nie chciałem zrobić, że to przecież strata czasu, niepotrzebne mącenie, psucie atmosfery.. "po co znów otwierałem usta, skoro to i tak do niczego nie prowadzi?" Mądrość ludowa nakazuje przesiać zdanie przed wypowiedzeniem przez trzy sita. Takoż na samym początku sprawdzić należy, czy zdanie, które ma być wypowiedziane jest prawdziwe, czy jego wypowiedzenie jest potrzebne i czy przyniesie to coś dobrego.. Największy problem nie leży jednak we wprowadzeniu tej zasady w życie - tu trzeba najpierw naprawdę tego zapragnąć. "bo o czym ja wtedy będę mówił?" skomentuj (1) ![]() Pewnego razu próbujesz. Potem raz jeszcze, raz drugi, trzeci. Powoli wciąga Cię, pochłania coraz bardziej. Z czasem coraz lepszym chcesz być, coraz głębiej weń wniknąć, coraz więcej wiedzieć, więcej móc.. Pewnego razu próbujesz. Potem raz jeszcze, raz drugi.. i wiesz, że jeśli scenariusz się powtórzy - zrodzi się konfilkt. Będziesz musiał wybrać; rozdzielić, i tak już skąpe, zasoby swego czasu, swoich możliwości.. I gdzieś tam kołacze się myśl, iż powinieneś wybrać. Z drugiej jednak strony (ta stuka zdecydowanie głośniej) - może i nie będziesz doskonały w jednej Dziedzinie, ale za to dość dobry w dwóch? Aż pewnego razu próbujesz. potem raz jeszcze, raz drugi.. Bo widzisz.. To co nieosiągalne zdaje się zawsze być lepsze, jedynym być, niezbędnym.. skomentuj (1) ![]() insomnia [edit] Pomysł.. dotyczy on rzeczy ważnej, jednej z Życiowych Istotności i, jak to zazwyczaj bywa, jest dość ryzykowny. Rozważasz go w duchu, rozmyślasz, ważysz szanse powodzenia, ciężar ewentualnej porażki.. Rzecz tkwi w twej głowie, spędza sen z powiek, z czasem nie potrafisz myśleć o niczym innym. W pewnym momencie wiesz już, że jedyną decyzją, jaka leży w twej mocy, jest "jak i kiedy?" Bo widzisz.. Na pytanie "czy?" jest za późno - kolejna Niebezpieczna Idea* ma Cię w swym władaniu. __________ * zakochani wstawiają tu "Ale-Ona-Jest-Tą-Jedyną". skomentuj (2) ![]() "bo gdzie dwóch albo trzech.." ..tam zdecydowanie większa frajda. Tam wzajemne się inspirowanie. Tam urozmaicenie. I pewność, że przyjaciele zrozumieją. I nieustanne poszukiwanie, już nie samemu, choć wciąż z osobna. zorz.blox.pl, zapraszam :) skomentuj (0) ![]() wpis o charakterze informacyjnym, archiwum notek znów dostępne ;) skomentuj (0) ![]() Polak.. osoba nietolerancyjna, przekonana o istnieniu tylko jednej prawdy, na którą posiada wyłączność. Obrazu dopełniają: obłuda, hipokryzja i niemierzalny wręcz fanatyzm w potępianiu innych. Dla niego ludzkość dzieli się na dobrych (takich jak on sam) i tych, co do których nie ma żadnych wątpliwości. Próba jakiegokolwiek dialogu, zamysłu nad jego postawą brana jest zawsze za atak i jako taki odpierana z godnym podziwu zacietrzewieniem. Co ciekawe - broni on swego kręgu jedynie wówczas, gdy uzna rozmówcę za adwersarza, jeśli natomiast ujrzy w nim sprzymierzeńca - gotów znaleźć morze błędów i niedociągnięć, potępić zdecydowaną większość współwyznawców jak i przedstawicieli, na koniec przyznając, iż sam nauki, o którą walczy, absolutnie nie rozumie, nie zna (!) a poza tym często się z nią nie zgadza. ..katolik. skomentuj (9) ![]() paradoksy Są takie chwile, w których nasza logika zawodzi. Orzeka prawdę w dwu wykluczających się nawzajem przypadkach, z niewyraźną miną rozkłada ręce i zmienia temat.. Nasze pragnienia, każdemu z osobna jawiące się jako słuszne, jako dobre - tak często nawzajem wykluczają się.. może więc istotą Prawdy jest jej mnogość? I być może to tylko nasze ułomne patrzenie. Niedokładność obserwacji, jakiś z dzieciństwa uraz, co na ów błąd logiczny przymykać oczy każe.. A może wręcz przeciwnie? może to właśnie paradoks jest najczystszym, najbardziej prawdziwym oglądem świata? Bo widzisz.. Gdyby rację miały obie strony - dyskusja byłaby tylko kolejną grą logiczną, w której nie ma zwycięzcy - do której podejść wypada z przymrużeniem oka i dozą serdecznego dla siebie samego pobłażania.. skomentuj (2) ![]() 2007 Z racji chwilowego oderwania od codzienności, niejako wydostania się poza własne życie - początki kolejnych roków skłaniają do refleksji, spojrzenia na siebie (tego codziennego siebie - siebie, który został jeszcze w grudniu) z dystansu, z zewnątrz. Głębszy zamysł, z reguły (o ile nie dojdziemy do wniosku, iż lepiej po prostu być nie może), doprowadza do ambitnego planu zmian, usprawnień i życia swego codziennego ulepszeń. Tako wypadałoby w nowym roku nabyć to i tamto, przemeblować tu, pomalować tam.. Oczywiście zmienić parę, jak okazało się w minionym roku, na zmiany podatnych, niezdrowych przyzwyczajeń, a w ich miejsce wypracować nowe, mające nas uczynić lepszymi, sprawniejszymi, efektywniejszymi i mądrzejszymi na codzień. Bo oto nagle uświadamiamy sobie, że tyle w kolejce spraw do załatwienia, książek do przeczytania, a tę godzinkę dziennie przecież da się jakoś wygospodarować. Że zdrowo jest ćwiczyć jogę - ot, wystarczy chwilę wcześniej wstać, a wręcz niezdrowo spać tyle. Że gdyby posiąść kilka nowych, dogłębnie na niemowlęcych dniach roku przemyślanych (i wcale nie tak trudnych do zdobycia) umiejętności.. I że gdyby wszytko to się udało choć w połowie, chociaż w ćwierci, w nadchodzących, noworocznych miesiącach codzienności zrealizować - to i więcej zrobić by można było, kwalifikacje swe jako jednostki twórczej podnieść, a i człowieczeństwo własne wydaje się bez tych, tak oczywistych tej pełnej olśnień nocy, spraw ułomne, niekompletne. Nie brak i planów okolicznościowych, dotyczących samego i sylwestra - więc czego pod żadnym pozorem następnym razem zapomnieć nie wolno, o co było zdecydowanie za dużo, na jakie organizacyjne luki należy zwrócić szczególną uwagę.. Co się zaś tyczy planów dalekosiężnych, zmian w życiu Twoim epokowych - owszem, przypomnisz je sobie pewnej pięknej nocy, z kieliszkiem szampana, w ostatni dzień grudnia.. W rok, dwa później, przy kolejnej pełnej zapału i chęci do zmian Noworocznej Refleksji nad sobą.. tym sobą, który znów został w minionym roku. skomentuj (0) ![]() |
|